Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Tarta kakaowa z pistacjami, migdałami, nerkowcami, karmelem i czekoladą

Zapewne nikt nas już nie pamięta, ale uznaliśmy, że i tak można odkurzyć bloga, bo w sumie był niczego sobie ;) W międzyczasie sporo się u nas pozmieniało, ale tu ma być o gotowaniu :) W każdym razie wygląda na to, że wracamy i postaramy się od czasu do czasu opublikować coś dobrego ;)

Na pierwszy ogień idzie obłędna tarta. Nie będziemy się rozpisywać, wystarczy rzucić okiem na składniki, żeby stwierdzić, iż musi być fantastyczna ;)
 

 Powstała jako wypadkowa 2 inspiracji z sieci (ciasto kruche pożyczyliśmy z mojewypieki.com, a karmel i ganache z artkulinaria.pl) oraz inwencji własnej (bowiem do pełni szczęścia brakowało nam solidnej porcji naszych ulubionych orzechów).

Kakaowy kruchy spód

160g mąki pszennej
30g kakao
60g cukru pudru
100g zimnego solonego masła
1 jajko (rozmiar L)

Mąkę mieszamy z kakao i cukrem pudrem, a następnie siekamy nożem razem z masłem (do uzyskania konsystencji mokrego piachu). Potem dodajemy jajko i szybko zagniatamy (tak aby nie ocieplać ciasta). Zawijamy w torebkę foliową i chowamy na 1/2h do lodówki. Następnie wyładamy ciastem formę do tarty (średnica 26cm). Nakłuwamy widelcem, wykładamy papierem do pieczenia i obciążamy grochem/ryżem/kulkami ceramicznymi. Pieczemy 15min. piekarniku nagrzanym do 190ºC, a następnie usuwamy papier i dopiekamy przez kolejne 15min.

Orzechy

150g wyłuskanych pistacji
100g nerkowców
50g blanszowanych migdałów

Nerkowce oraz migdały prażymy krótko na suchej patelni. Wszystkie orzechy mieszamy i odkładamy garść do dekoracji. Resztę wykładamy na gotowy i wystudzony spód.


Karmel

150g cukru kryształu
15g solonego masła
1 łyżka wody
150ml śmietany 30%

Masło wkładamy do rondelka z grubym dnem i dodajemy wodę. Kiedy się roztopi, wsypujemy cukier (równomiernie). Podgrzewamy aż się upłynni oraz nabierze złotej barwy i dopiero w tym momencie mieszamy (wcześniej ryzykowalibyśmy krystalizację gotowego karmelu). Ostrożnie dolewamy śmietanę (karmel się wzburzy) i energicznie mieszamy już całość - masa ma się zagotować. Mieszamy do momentu, aż karmel całkowicie połączy się ze śmietaną. Odstawiamy do wystudzenia (w tym czasie karmel nieco zgęstnieje), a następnie rozprowadzamy na warstwie orzechów i chowamy do lodówki.


Ganache czekoladowy

180g dobrej jakości ciemnej czekolady
150ml śmietany 30%
szczypta soli morskiej

Podczas gdy tarta tężeje w lodówce, wkładamy do miski rozdrobnioną na kawałki czekoladę. Śmietanę zagotowujemy wraz solą, a następnie zalewamy nią czekoladę. Czekamy chwilę i dokładnie mieszamy. Przestudzony ganache wylewamy na na stężały, zimny karmel, wyrównujemy i dekorujemy resztą orzechów.

----------
Przed podaniem tartę schładzamy w lodówce przez ok. 2h


Smacznego! :)



poniedziałek, 19 marca 2012

Chlebek bananowy

Przepis stąd, a polecamy, bo wychodzi nawet jak się akurat nie dysponuje masłem ani jajkiem ;) (w zamian dodaliśmy 1/3 szklanki oleju rzepakowego oraz pół łyżeczki proszku do pieczenia i piekliśmy ok. 1h)


wtorek, 31 stycznia 2012

Mississippi Mud Cake...

Hmm... 
Otóż upiekliśmy je z ciekawości i mamy mieszane uczucia. 
Ciasto jest wyjątkowo wytrawne (co w zależności od preferencji można uznać za atut lub wadę), umiarkowanie słodkie (użyliśmy cukru trzcinowego demerara), miękkie, niezbyt ciężkie i ogólnie naprawdę niczego sobie, ale...


Po tak intrygującej nazwie spodziewaliśmy się mimo wszystko choć trochę błotnistej konsystencji, tym bardziej, że po przepisowych 1h20min pieczenia patyczek (wg zaleceń) nadal był dość mokrawy i w takim też stanie wyjęliśmy je z piekarnika. Następnym razem wprowadzimy więc lekkie modyfikacje (mniej kakao oraz sody i krócej w piecu - nie bacząc na stan skupienia).


Wierzch pokryliśmy bitą śmietaną z dodatkiem Baileysa i posypaliśmy tartą czekoladą.


Przepis stąd.

piątek, 27 stycznia 2012

Banoffee

W związku z tym, że jest zimno zamiast warzywami objadamy się ostatnio coraz bardziej tuczącymi ciastami... ;) 
Poniżej niezbyt fotogeniczne, ale za to wyśmienite banoffee:


Składniki:

450g ciastek digestive
150g roztopionego masła

1kg (2 puszki) kajmaku
kilka dojrzałych bananów
750ml śmietanki 30%
3 śmietan-fixy
10g cukru z prawdziwą wanilią
50g gorzkiej czekolady

Wykonanie:

Ciastka rozdrabniamy w malakserze i mieszamy z roztopionym masłem. Następnie wykładamy nimi formę (średnica 24cm) i pieczemy przez ok. 10-12 min. w 180°C.
Na wystudzony spód wykładamy kajmak wraz z pokrojonymi w plasterki bananami oraz śmietanę ubitą z cukrem waniliowym i fixami. Wierzch posypujemy startą czekoladą.
Gotowe ciasto wkładamy na kilka godzin do lodówki - aby się przegryzło i nabrało odpowiedniej konsystencji.

czwartek, 26 stycznia 2012

Angielskie ciasto czekoladowe

Dość sycące, ale przełamane słodko-kwaskową polewą.  
Pieczemy je od lat i serdecznie polecamy, bo dosłownie rozpływa się w ustach :)



Składniki na ciasto:

200g śmietany 18%
1/4 łyżeczki soli
400g gorzkiej czekolady
2 łyżki kakao
4 jaja (rozmiar L; białka i żółtka osobno)
150g cukru pudru
2 łyżki mąki pszennej

200g mlecznej czekolady
12 łyżeczek jogurtu naturalnego

Wykonanie:

Śmietanę wraz z kakao i solą podgrzewamy i rozpuszczmy w niej gorzką czekoladę.
Białka ubijamy na sztywną pianę.
Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy do nich przestudzoną masę czekoladową i dalej miksując wsypujemy mąkę. Następnie bardzo delikatnie dodajemy pianę z białek.
Przekładamy masę do tortownicy (średnica 22cm) wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w temperaturze 180ºC przez 40 min.
Gotowe ciasto polewamy czekoladą mleczną rozpuszczoną w kąpieli wodnej i wymieszaną z jogurtem.
Przed podaniem schładzamy w lodówce - najlepiej smakuje następnego dnia, więc warto poćwiczyć silną wolę;)


środa, 25 stycznia 2012

Butterscotch walnuts cheesecake

W oryginale był to wprawdzie "butterscotch pecan cheesecake", ale postanowiliśmy zlitować się nad żelaznym zapasem orzechów włoskich z działki...
Początkowo mieliśmy wątpliwości odnośnie struktury "orzechy vs ser", ale podczas konsumpcji okazało się iż po upieczeniu są tak miękkie, że nic a nic się tu nie kłóci.
Zdecydowanie do powtórzenia :)



Składniki na spód:

150g ciastek digestive
50g  roztopionego masła

Ciastka rozdrabniamy w malakserze i mieszamy z roztopionym masłem. Następnie wykładamy nimi tortownicę (średnica 20cm) wyłożoną papierem do pieczenia i schładzamy w lodówce przez 1/2h.

Składniki na masę serową:

500g tłustego mielonego twarogu
10g cukru z naturalną wanilią
80g cukru pudru
2 jaja (rozmiar L)
1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
60g orzechów włoskich , podpieczonych i posiekanych

Ser, wanilię, cukier i jajka ubijamy mikserem, a na końcu dodajemy mąkę ziemniaczaną i orzechy. Wykładamy na ciasteczkowy spód. Pieczemy w temperaturze 160ºC przez 45 min.

Składniki na sos butterscotch:

40g ciemnego brązowego cukru muscovado
40g masła
1 łyżka śmietanki 30%

Wszystkie składniki roztapiamy w małym garnuszku (do gładkości) i od razu wykładamy na upieczony już sernik (bowiem sos szybko gęstnieje).

Przed podaniem schładzamy sernik w lodówce (optymalnie przez noc).

wtorek, 3 stycznia 2012

Baklawa

 Chrupiąca, pełna orzechów, pachnąca kardamonem i ociekająca nieprzyzwoicie słodkim syropem :)
 To zdecydowanie nasza ulubiona słodycz, ale ze względu na pracochłonność oraz kaloryczność pozwalamy sobie na nią raptem 1-2 razy w roku.
Mamy wątpliwości czy istnieje bardziej ulepkowaty wypiek, w związku z czym
polecamy głównie koneserom ;)


 Składniki:

1 opakowanie mrożonego ciasta filo (np. 7 days lub Kanaki)
200g roztopionego masła

Syrop:

400g cukru
300ml wody
2 łyżki soku z cytryny

Wodę z cukrem zagotowujemy, a następnie dodajemy sok z cytryny i trzymamy jeszcze chwilę na małym ogniu (ok. 10min.). Odstawiamy do wystygnięcia.

Nadzienie:

600g wyłuskanych i wypłukanych z soli pistacji (+ trochę do dekoracji)
450g cukru pudru
1 łyżeczka zmielonego kardamonu

Orzechy rozdrabniamy w malakserze, a następnie mieszamy z cukrem pudrem i kardamonem.

Wykonanie:

Formę do pieczenia (u nas 25x36cm) smarujemy masłem i układamy w niej kolejno płaty ciasta filo (ok. 1/3 opakowania), każdy kolejny przesmarowując z wierzchu masłem.
Następnie równomiernie rozprowadzamy na nich połowę orzechowego nadzienia i przykrywamy 3 płatami filo. Na to wykładamy drugą połowę nadzienia, wyrównujemy i układamy na nim pozostałe płaty ciasta filo  (nie zapominając o smarowaniu masłem - z wierzchem włącznie).
Całość kroimy na porcje i wrzucamy do piekarnika nagrzanego do 200ºC.
Pieczemy przez ok. 1/2h, aż się zezłoci.
Po upieczeniu polewamy przestudzonym syropem i dekorujemy całymi orzechami.

środa, 20 lipca 2011

Genialne brownie z solonym karmelem i pistacjami

Nie dość, że jak na brownie przystało ciasto jest mocno czekoladowe i cudownie wilgotne, to jeszcze pełno w nim migdałów oraz pistacji... I jakby tego było mało całość idealnie dopełnia słodko-słony karmel.
Całość ta ma oczywiście z milion kalorii, ale jest obłędnie pyszna! :D
Rzadko pozwalamy sobie na aż taką rozpustę, ale gdy tylko zobaczyliśmy przepis u Anny-Marii, wiedzieliśmy, że prędzej czy później będziemy musieli je upiec... A świetnym pretekstem okazały się imieniny ;)


Serdecznie polecamy! :) 
Przepis (z lekkimi modyfikacjami własnymi) podajemy za Kucharnią:

Brownie

Składniki:

225g ciemnej czekolady
3 jaja (rozmiar L)
225g masła
150g zblanszowanych i zmielonych migdałów
100g wyłuskanych (oraz przepłukanych z soli i osuszonych) grubo siekanych pistacji (plus 2 garście całych na wierzch)
200g cukru pudru

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 170°C
Czekoladę z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Mieszamy aż powstanie gładka masa. Następnie dodajemy cukier i odstawiamy do ostygnięcia.
Jajka ubijamy, pod koniec wrzucając migdały i pistacje. Łączymy z masą czekoladową i przelewamy do  wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy (średnica 24cm).
Pieczemy ok. 25-30 min.(na wierzchu utworzy się cienka skorupka, zaś wnętrze pozostanie niedopieczone) i studzimy.

Słony karmel
 Składniki:

1 szklanka cukru
100ml śmietany 30%
1 łyżka masła
1/4 szklanki wody
1/2 łyżeczki soli morskiej

Wykonanie:

Cukier z wodą umieszczamy w garnku z grubym dnem i gotując na średnim ogniu (bez mieszania), karmelizujemy go. Ściągamy garnek z palnika, dodajemy śmietanę i sprawnie acz ostrożnie (bowiem taka mikstura intensywnie się pieni) mieszamy. Następnie dodajemy masło oraz sól. Początkowo sos będzie rzadki, jednak w miarę stygnięcia zgęstnieje. Wtedy też wylewamy go na brownie i posypujemy pistacjami.

Wg nas ciasto najlepsze jest następnego dnia, gdy całość przegryzie się w lodówce. Smacznego!

sobota, 16 lipca 2011

Have you seen the Muffin Man, the Muffin Man, the Muffin Man... ;)

Dzisiejszy tytuł to fragment starej piosenki, którą zauroczył nas niegdyś Ainsley Harriott, przygotowujący w swoim programie Raspberry and white chocolate muffins. :) 
I mimo, że naszych muffinów nie pieczemy dokładnie wg jego przepisu, to pyszne połączenie malin z białą czekoladą już chyba zawsze będzie przywodzić nam na myśl wspomniany kawałek :P
Miłego dnia!


Składniki suche:
2,5 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
100g posiekanej białej czekolady

Składniki mokre:
100g rozpuszczonego masła
1 szklanka mleka
2 jajka
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

oraz 2 szklanki świeżych malin

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 210°C.
Blachę do muffinów (na 12 sztuk) smarujemy masłem lub wykładamy papierowymi papilotkami.
Do miski z dokładnie wymieszanymi składnikami suchymi wlewamy rozbełtane składniki mokre oraz maliny.
Całość mieszamy szybko i byle jak (do połączenia składników).
Pieczemy 25min. Smacznego!

niedziela, 3 lipca 2011

Kremowy jogurt czekoladowy z malinami

Zaczniemy od tego, że jest pyszny :) Delikatny, umiarkowanie słodki oraz lekko kwaskowy. Ponadto idealnie nadaje się do maczania świeżych malin!

I mimo że sam w sobie do dietetycznych produktów niestety nie należy, to i tak jest znacznie mniej kaloryczny niż bardziej tradycyjne desery czekoladowe na bazie śmietany, jaj, cukru i masła... Ot takie mniejsze zło ;) Polecamy! :)


Składniki (na 2 osoby):

100g ciemnej czekolady (posiekanej)
ok. 170-200g jogurtu naturalnego (w temperaturze pokojowej)
ok. 300g malin

Wykonanie:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a następnie zdejmujemy z ognia, dodajemy jogurt i dokładnie mieszamy. Serwujemy z malinami lub innymi sezonowymi owocami. Smacznego!

czwartek, 23 czerwca 2011

Twin Peaks Cherry Pie :)

Ostatnio odświeżyliśmy sobie kultowe Miasteczko Twin Peaks i oczywiście sowy nie są tym, czym się wydają, ale co istotniejsze, co chwila przewija się tam cholernie dobra kawa oraz placek z wiśniami, więc podczas oglądania notorycznie robiliśmy się głodni :P

 

*
 Długo trzymaliśmy się dzielnie, ale gdy w którymś odcinku już nawet Pieńkowa Dama stwierdziła, że to ciasto jest cudem, nie wytrzymaliśmy i upiekliśmy w końcu własne... ;)


Składniki:
Pie:

340g zimnego masła
600g mąki
2 szczypty soli
2 duże jaja
2 łyżki octu spirytusowego
6 łyżek zimnej wody

Nadzienie: ok. 1,3kg wiśni w żelu (czyli Frużeliny - poszliśmy na łatwiznę ;))

Wykonanie:

Masło wraz z mąką i solą siekamy nożem w misce. Jajko, ocet i wodę dokładnie rozbełtujemy widelcem. Następnie stopniowo wlewamy miksturę do mąki, jednocześnie mieszając widelcem (dopóki nie będzie widać surowej mąki). Ciasto (kluchowate i z widocznymi małymi kawałkami masła) wkładamy do lodówki na ok. 20 min.
Po tym czasie dzielimy je na 2 części i każdą formujemy w gruby dysk. Dyski umieszczamy kolejno pomiędzy 2 kawałkami papieru do pieczenia i wałkujemy aż będą większe od blachy (o ok. 4cm). Następnie oba placki (nadal między papierem do pieczenia) wkładamy na chwilę do lodówki (dzięki czemu będzie wygodniej ów papier odkleić).
Piekarnik rozgrzewamy do 220°C.
Jedną częścią ciasta wykładamy dno i brzeg blachy (o średnicy 26cm), po czym nakładamy wiśniowe nadzienie i przykrywamy drugą częścią. Brzegi sklejamy (jeśli są nierówne nadmiar odcinamy, a z resztek możemy wykroić ciasteczka lub dekoracje na wierzch), a następnie zawijamy do środka tak, aby spodnie ciasto zostało zagięte na górne ciasto, tworząc szczelny rant, który dodatkowo przyciskamy dookoła widelcem. Na środku robimy kilka otworów (np. za pomocą słomki), aby zrobić ujście dla pary.
Pieczemy ok. 1h, aż ciasto się zarumieni. Przed krojeniem czekamy aż nieco przestygnie.

Podajemy z lodami waniliowymi i kawą... czarną jak północ w bezksiężycową noc ;)


Na koniec powtarzamy za agentem Cooperem:

 

*Serialowe screenshoty pożyczyliśmy ze strony www.intwinpeaks.com ;)

wtorek, 21 czerwca 2011

"Baklava Muffins"...?

...z przepisu słynnej Nigelli (za której aparycją niezbyt przepadamy), a podpatrzone u niezastąpionej Liski.

Tak naprawdę z klasyczną baklavą mają one niewiele wspólnego, bowiem naszym skromnym zdaniem o baklavowości ortodoksyjnej baklavy (pomijając już kluczowe ciasto filo) decydują przede wszystkim pistacje i kardamon... (no dobra, ulepkowato-orzechowo-cynamonowe nadzienie można ewentualnie podpiąć pod grecką wersję tegoż smakołyku, po prostu przemawiają przez nas arabskie korzenie) ;)

Zaś abstrahując od nazewnictwa są cudownie słodkie, pysznie orzechowe i naprawdę niczego sobie... :)


Przepis znajdziecie tu :)

czwartek, 16 czerwca 2011

Daily Mess... ;)

Dziś będzie deser, prosty i szybki - idealny gdy w środku tygodnia spodziewamy się gości i mimo codziennego zabiegania pragniemy uraczyć ich czymś pysznym i rozpustnym :D


Składniki (proporcje wg uznania):

truskawki
słodka śmietana 30% (porządnie schłodzona)
cukier z naturalną wanilią (ewentualnie cukier puder + ekstrakt)
ciasteczka digestive

Truskawki drobno kroimy.
Śmietanę ubijamy z dodatkiem cukru waniliowego.
Ciasteczka kruszymy.
Wszystkie składniki delikatnie mieszamy, po czym rozkładamy masę do pucharków i dodatkowo dekorujemy większymi kawałkami truskawek.
Serwujemy po schłodzeniu. Smacznego! :)

piątek, 10 czerwca 2011

Amerykański klasyk: Peanut Butter & Jelly Toast :)

Mieliśmy wątpliwości czy publikować tego posta, albowiem nie podamy dziś ani przepisu na tytułowe masło orzechowe ani na konfiturę ani tym bardziej na chleb tostowy ;)
Ponadto chyba nawet nie ma sensu opisywać wykonania, bo przecież wrzucenie pieczywa do tostera i potraktowanie go powyższymi smarowidłami to żadna filozofia ;) 


Jednakowoż połączenie lekko słonego masła z orzechów ziemnych ze słodko-kwaśną konfiturą z czarnej porzeczki jest tak pyszne, iż zasługuje chociażby na rekomendację ;)
Zatem jeśli ktoś nie miał jeszcze okazji spróbować, to serdecznie polecamy! :D

czwartek, 9 czerwca 2011

Jogurt daktylowo-figowo-waniliowy

Jogurty smakowe jadamy co i raz, jednakże od kupnych wolimy przygotowane własnoręcznie, albowiem nie dość, że mamy wtedy pewność co w nich siedzi, to jeszcze możemy wyczarować takie połączenia, których na polskim rynku brak... Jak np. jogurt daktylowo-figowo-waniliowy :)


Składniki (na 2 porcje):

400g jogurtu naturalnego
10 dużych daktyli (w miarę możliwości świeżych i miękkich)
8 suszonych fig (namoczonych dla zmiękczenia we wrzątku i posiekanych)
pół łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii (ew. w miejsce wanilii pasuje też cynamon lub kardamon)

Wykonanie:

Wszystkie składniki miksujemy blenderem. Podajemy po schłodzeniu. Smacznego!

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Come to the Dark Side, we have cookies! ;)


A dokładniej ciasteczka tahinowo-daktylowe z kardamonem :)
Lekko zarumienione z wierzchu i przyjemnie wilgotne w środku... Słodkie, aromatyczne i kaloryczne...
Popijane zimnym mlekiem są naprawdę warte grzechu ;)


Składniki:

3/4 szklanki tahiny (pasty sezamowej)
2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru trzcinowego (demerara)
1/2 łyżeczki zmielonego kardamonu
szczypta soli
2 łyżki miodu
2/3 szklanki rozpuszczonego masła
1 duże jajko
150g posiekanych daktyli [pasują też figi, migdały lub pistacje]

Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do 170°C.
Wszystkie składniki mieszamy razem w misce. Z uzyskanej papki formujemy kulki wielkości małej moreli, kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko rozpłaszczamy. Pieczemy przez ok. 15 min. Przed zdjęciem z blachy czekamy aż nieco ostygną. Z podanych proporcji uzyskamy ok. 30 ciasteczek.

Smacznego!

poniedziałek, 30 maja 2011

Strawberry cheesecake

...czyli sernik truskawkowy :)
 Na klasycznym ciasteczkowym spodzie... Kremowy, aromatyczny i konkretny...


Po raz pierwszy jedliśmy go parę lat temu w UK i od tamtej pory interesują nas wszelkie wynalazki o tym smaku (od lodów przez jogurty po fasolki jelly belly) :)
Co tu dużo mówić... Ser, wanilia, truskawki i digestivy to połączenie idealne! :)


Ostatnio skorzystaliśmy z przepisu zamieszczonego na niezastąpionej stronie Moje Wypieki (a zaprowadził nas doń blog Kuchenne Figle) - podwoiliśmy jednak proporcje i upiekliśmy go w formie o średnicy 25cm (ponadto zrezygnowaliśmy z dodatku mąki pszennej, cukier zwykły zastąpiliśmy pudrem, ograniczyliśmy ilość soku cytrynowego, a zamiast ekstraktu użyliśmy cukru ze zmieloną laską wanilii) :) Polecamy!

Składniki na spód:
340g ciastek digestive
140g rozpuszczonego masła

Składniki na masę serową:
1kg tłustego mielonego twarogu
4 jajka
270g cukru pudru
20g cukru z naturalną wanilią
6 łyżek mąki ziemniaczanej
2 łyżki soku z cytryny

Na wierzch:
ok. 400-500g truskawek

Wykonanie:

Ciastka rozkruszamy za pomocą blendera i mieszamy z roztopionym masłem (uzyskany strukturę mokrego piachu).

Tortownicę o średnicy 25cm wykładamy papierem do pieczenia (dodatkowo z zewnątrz można uszczelnić ją folią aluminiową). Wykładamy ją ciastkami (tworząc również mały rant) i wyrównujemy.

Piekarnik nagrzewamy do 180°C.

Wszystkie składniki na masę miksujemy na gładko i wylewamy na przygotowany wcześniej spód. Na wierzchu układamy truskawki.

Pieczemy ok. 1h, a następnie studzimy i wkładamy do lodówki na ok. 12h.

Smacznego!